Staś
„Światowy Dzień Zespołu Downa. Mówię w domu, że Staś ma swoje święto. Jakie święto? Dzień, który powinien przybliżyć ludziom świadomość czym jest i czym nie jest Zespół Downa. Nade wszystko zaś miło by było, gdyby tzw."zdrowi" dostrzegli w osobach z Zespołem Downa "osoby" pełnoprawne jak oni, mające te same potrzeby.
Różnimy się od siebie, uważam, tak samo jak każdy pojedynczy człowiek od drugiego człowieka. Czy każdy ma taki sam kolor oczu, kształt lub ich wielkość? Czy każdy ma te same zdolności? Czy każdy idzie na studia i z powodzeniem wykonuje zawód, w którym się wykształcił? Czy wszyscy jesteśmy jednakowo sprawni fizycznie? Bogu dzięki nie :)) Dzień dzisiejszy nazywam świętem, ponieważ jest celebrowany na całym świecie. Jest szansa "pokazać", że nasz Syn tak, jak jego koledzy i koleżanki, jest człowiekiem o wspaniałej osobowości, nieprzeciętnej wdzięczności i tej samej potrzebie miłości, co osoby urodzone bez dodatkowego chromosomu.
Różne rzeczy się nasłuchaliśmy dotąd, przez te ponad 3 lata, o trisomii 21. Najbardziej denerwują zdania typu: czy TO się rehabilituje? Czy macie z nim kontakt? Tak, jakby nasz synek był zwierzątkiem, nie w pełni człowiekiem lub kimś, kogo można przerobić na idealnego, według mówcy oczywiście.
A Staś... jest słabszy fizycznie i jego ciałko wymaga rehabilitacji (ma obniżone napięcie mięśniowe; wiecie ile dzieci tzw.zdrowych ma obniżone lub podwyższone napięcie i również potrzebuje ćwiczeń?;) ). Pracujemy nad rozwojem mowy metodami tradycyjnymi i sprawdzonymi przy trisomii 21 (tzw. Metoda Krakowska), nad motoryką rączki i samodzielnością, rozwojem funkcji poznawczych. A wiecie, ile radości daje nam nasz syn? :)) Całe MNÓSTWO :))))) Warto wstawać rano i cieszyć się dniem, mimo trudności, gdy ma się taki Skarb koło siebie.”
Daria Lazar


